czwartek, 9 lutego 2017

Dziubek

 zeskrobałam, ale potem było gorzej, zeskrobałam nosek, wydłubałam oczka
 a tu ciałko jeszcze niezeszlifowane
a tu nowa buzia






taki dziubas wyszedł
teraz czas ja nazwac a ze zblizaj sie walentynki to bedzie Maszeńką
Ki diabeł?
A bo mnie się Walenty z Walentyną kojarzy a ona z Tierieszkową ( pierwsza kosmonautka)  a ona z Rosja a Rosja z Maszenką
no ba...
a teraz ,ta dam
Własnie tak to miało wyglądać jak sie te oczka od tyłu oklei masa w kolorze ciała,
 jeszcze byc może rzęsy spróbuje jakieś , włosy , bo  na razie nie ma i oczka polakierować

I wreszcie  uszyć im jakieś fajne ubranka...


2 komentarze:

  1. a to psotnica Ci wyskoczyła spod rąk!!!
    rozumiem, że ubranko pożyczone - choć
    ta stylówa dla Maszeńki świetna - widzę,
    że tak Ją zmogło pozowanie, że aż niebożątko
    usnęło w ciuszkach - może nawet w kaputkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, ubranko zabrane ale i tak lepiej pasuje bo Maszenka na dłuższe szkitki:))
      Chusteczka -bowłoski jakos musiałam przytrzymać.


      Chciałam jej zrobic budzie taką jaką miała Frania ale nie do konca wyszło,mam jeszcze ten kolor masy, moze na dwa razy nawet, to kto wie.Ale na razie zostanie taka.

      Usuń