czwartek, 26 stycznia 2017

chej, chej, łebki zmień.

Czując zbliżającą się wiosnę,( tak, tak) wpadłam w obłęd sprzątania. I tak- wyprałam wszystkie ubranka ,umyłam wszystkie lalki, po czym i tak mi nie ulżyło,  bo mam za dużo i może by się pozbyć jakiś ? A może wszystkich...( nawet Noo i Reby oj nawet ,ale mi przeszło)
Zwyczajny mój dylemat gdy ilość rzecz zbędnych, jakimi są w końcu lalki, które tylko stoją w witrynce, dojdzie do pewnej liczby. I zaczynam traci więź emocjonalną:))))))))))).

Przeglądając i przekładająć i planując co zostawiać, czyli zmagając się ze sobą,  dokonałam bardzo dla mnie satysfakcjonującej zamiany ciał:)))))))
Od początku bardzo mi sie podoba główka  z "wysokiego ciała" . Ale nijak mi nie pasowała do ciała
No a teraz  pasuje mi wszystko.
Gdybym miała wybrać jedną to teraz była by to moja ulubiona lalka.







4 komentarze:

  1. Nooo i jak ładnie im po zamianie. Nie przypuszczałabym, że pannie Azjatce tak będzie służyło duże ciałko! A pulcherince z twarzą wschodniej piękności także cudnie. :-) Chyba w takiej stylizacji i z takimi ciałkami lepiej im niż w oryginale :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. ORIENT PLUS zawładnął mym sercem!!!

    OdpowiedzUsuń