czwartek, 26 stycznia 2017

chej, chej, łebki zmień.

Czując zbliżającą się wiosnę,( tak, tak) wpadłam w obłęd sprzątania. I tak- wyprałam wszystkie ubranka ,umyłam wszystkie lalki, po czym i tak mi nie ulżyło,  bo mam za dużo i może by się pozbyć jakiś ? A może wszystkich...( nawet Noo i Reby oj nawet ,ale mi przeszło)
Zwyczajny mój dylemat gdy ilość rzecz zbędnych, jakimi są w końcu lalki, które tylko stoją w witrynce, dojdzie do pewnej liczby. I zaczynam traci więź emocjonalną:))))))))))).

Przeglądając i przekładająć i planując co zostawiać, czyli zmagając się ze sobą,  dokonałam bardzo dla mnie satysfakcjonującej zamiany ciał:)))))))
Od początku bardzo mi sie podoba główka  z "wysokiego ciała" . Ale nijak mi nie pasowała do ciała
No a teraz  pasuje mi wszystko.
Gdybym miała wybrać jedną to teraz była by to moja ulubiona lalka.







niedziela, 15 stycznia 2017

kanapę mamy, jedną;))

lub-niech żyje pistolet do kleju...




Az wstyd ile czasu ta biedna phicen co do której miałam takie plany,czeka. A miała miec domek


piątek, 6 stycznia 2017

A gdzie bałwan...


Miałam taki fajny pomysł, zdjęcia o tym ja lepią te moje malutkie bałwanka, ale "niedasię))"
za zimno:)) za to zrobiłam aniołki 
prosimy, wracajmy, bo nam gumki od mrozu tężeją
kot owszem przebywa ,ale tylko po pół godzony-Co to? Cos do zjedzenia...Jeżeli będzie rosła w tym tempie do wiosny moze sie okazać ze przygarnęłam młode tygrysa.

A tu cos dla widzów o mocnych nerwach, noc ,- 18 stopni a ja poszłam-
" kiciać" kota do domu;))










wtorek, 3 stycznia 2017

od fryzjera;)



Mbilii oryginalnie z kucykiem z loków dostała włosy od Esmeraldy, włosy oryginale szybko sie zmechaciły dość paskudnie. Fryzura Esme   jest teraz bardziej współczesną.
A blondyneczka  była  na wpół łysym nabytkiem .