wtorek, 17 października 2017

la bell...







niby chuda i długa a któryś raz robię zdjęcie i u mnie tego efektu nie widać wręcz zgrabniej niż klasyczna tonnerka
ale ze przerysowana(czyli srednio serio) to mogłam nareszcie poszaleć



"...taka gmina..."

Kto zna temu się odtworzy  smutaśne zawodzenie  w roli tła:))
Dzień był ponury , ale nie oszukujmy się- te domki  wymagają odświeżenia co najmniej, bo patyna to jedna a bród to juz co innego.

Powiedzmy ze prace nad  moim domkiem  miniaturką nadal trwają, uczyniliśmy(tzn ja) ogromne postępy i zakupiliśmy(czyli ja) światełka na baterię...I dokonaliśmy (czyli ja) dokumentacji

Jest nadzieja ze ja zaczne sobie o sobie w liczbie mnogiej - to wreszcie rozpocznę
Na razie- familoki. W roli inspiracji. Taką dzielnice mam tu gdzie żyję  . Familoki niby podobne a kazdy inny ...Maja ogródeczki i w ogole bardzo sympatyczna dzielnica .
Kopalnia  nazywa się  Dębieńsko  i niestety -nie fedruje....Na szczęście nie jest zlikwidowana..tylko tak sobie trwa w uśpieniu







piątek, 13 października 2017

ocaliłam "kropka"



 Tym razem , wyjątkowo ocaliłam
oto  lemur Kropek
Ktos mu wygryzł paszczę. Straszne ,nie? Wiecie, o wy wszyscy bywalcy szmateksów, w takim stanie  czekał go los tragiczny- bo kto kupi nawet za 95 groszy?
Ano ten co sie da złapać na ten zabieg z ogromnymi gałami. Czyli ja. Spojrzałam niebacznie, dostrzegłam tragedię i morze smutków... i jak to u " Mistrza i Małgorzaty" nie miałam szmat by zatkać dziury którymi się wcisnęła litość.


uwaga teraz
Ta dam
to zabawka z serii o takiej



I tak:)) wiem, mój lemurek jest cukierasny i w ogóle:))

Na pewno nie wielu wie ze mam jeszcze pewną świnkę(ta to akurat siedziała na gzymsie śmietnika)
Nie jestem sentymentalna i to doprawdy cud ze świnka tyle dała radę u mnie.


 Nie duś, cholera,nie duś...
                                     


Jak widać lemurek jest bardzo szczęśliwy ze nie tylko odzyskał ryjek ale tez odnalazł"pokrewna duszę", po tym co mu sie przytrafiło to i nie dziwota.



wtorek, 3 października 2017

"kcem być królewną"

Sukienka jest na  moją poczciwa tonerke klasyczną szyta , ale  w zasadzie pasuje:)) i na"pajączka", na upartego,bo za krótka. Nudziłam  sie to się bawiłam w przebieranie.
Ale potwierdziła sie moje wrażenie osobiste ze temu modelowi  suknie bezy -to tak sobie pasują .
 Natomiast  z głupia frant  przyłożyłam peruki od tayler i teraz mnie łapka  świerzbi by ogolić:))
Tylko na szczęście, zal tych rudych kudełków i rozsadek zwycięża . Bo takiej peruki to mi sie zrobić nie uda.
Być moze  kiedyś  kupię jakąś parnilowatą  po przejściach- łysą , taniej, do przemalowana...bo one  khm mają bardzo lichą tą cielesność. Lalka w sumie  nowa a juz ""gibie" sie w stawach na wszystkie strony.





lalka perukowa daje jednak fajne możliwości...




czwartek, 21 września 2017

Auto? Pani a na co mi auto...i pierwsza pasażerka

Często odwiedzam pocztę...A na poczcie  bywają zabawki...I nawet czasem stoją przed nosem...
Wzięłam odruchowo do łapy, a sympatyczna, znająca mnie pani  z poczty...To co... kupi pani sobie:))

Ja ze śmiechem--jak w temacie- plus  ze potem trzeba garaż, dom:)) Ale wszystko w zamyśleniu nad planem który właśnie się wyklarował przy tym autku

Noszę się jak z jajkiem z pomysłem budowy domku dla lalek(lub zamku;) nadal.
Problemem był brak pomysłu na skalę. No to  ten problem jak by się już rozwiązał
" ta dammm"




 tu skala gdy ktos był ciekaw
auto było ozdobione naklejkami ,kwestia gustu, ale dało sie je zmyć i fajne, wolę bez


Teraz posiadajac juz autko można sie wybrać na poszukiwanie miejsca pod budowę domu...

CDN
Pomyślałam ze skoro .. to moze spróbuje zrobić odp wzrostem mieszkańców


za słabe swiatło na lepsze zdjęcia ,laleczka jest jeszcze ciut za duża.

sobota, 16 września 2017

Klamrą spietę, lub- na dwa blogi

Chodzi o to ze w dwóch blogach to samo u mnie:))
Nie bardzo wiem gdzie wstawiać, oby to się nie skończyło trzecim blogiem.
To pierwsza moja lalka z zaburzonymi proporcjami która przyswajam :))) Uważam ze jest przekomiczna.






 upsssssss
ten dekolt to z premedytacją

poniedziałek, 11 września 2017

Pomoc w ...

...tak jak by odchudzaniu. Mam dwie rubryczki w zeszycie ,gdy nachodzi mnie ochota na drożdżówkę to gdy się jej oprę ,(drożdżówce i ochocie"wpisuje na plus ale gdy sie nie oprę to wpisuje w rubryczce na minus pt-"zobacz ile"przeżarłaś" -w domyśle -lalek.
Rubryczka na plus pokazała  kwotę  za która dało sie nabyć..jupi...
Planowałam kolejną sztywna barbie, ale uzbrojona w "bogactwo" jak pasza zaczęłam sobie oglądać inne lalki, a co...
No i tak jakoś  się porobiło ze kupiła  o to. Choć  nie przepadam za lalki z zaburzonymi proporcjami...Sama się sobie dziwię(a może to spadek cukru;)))zaburzył osąd)W dodatku ,choć do wyboru była ruda, wybrałam brunetkę


Oczywiście przebrałam ,buciory straszne ucięłam na krótsze,przez to mniej masywne się stały.
Ciało jest super bo ciężki i masywne,aż dziw.  Przez takie a nie inne wyważenie lalka sama stoi ,co jest  pomocne przy zdjęciach.
Podejrzewam ze taniość lalki wynika z braku jej popularności wśród dzieci.
Oczywiście korcą mnie demolki;)))np wstawienie oczek,  ale na razie dałam na wstrzymanie.

a tu,oto ta co spokojne tyje na zimę, przyłapana" kołami" do góry




środa, 16 sierpnia 2017

Tonner Blue Butterfly Glinda NUDE DOLL 19" Wizard Of Oz Evangeline Ghastly NEW

"albowiem nalezy sie rozwijać"

Postanowiłam kupic inne typy lalek Tonnera ,wiadomo po co...
Parnilowate mi nie umknęły, ze są, i ze stają się popularne, ale bardzo mi sie nie podobały ich buzie( i ciała, ale głownie te buzie) i ciała. Ale głownie buzie...Zurineczka na nie szyje, ja bym nie mogła...
Ale poszukując  lalki  typu deja vu trafiłam na  tą.
Ciało nadal uważam za dziwaczną produkcje, korpus podzielony az na trzy części a wygina sie jedyne na boki, nie wiadomo po co...etc... zbyt długi palce u dłoni czynią je bardzo dziwacznymi.
Za to buzka mnie urzekła. Uważam ze prawie normalna... Troszkę sie wachałam czy nabyć.
Ale pomyślałam-seria krótka, szybko zejdzie i juz nigdy sie nie przemogę  by nabyć lalkę z takim typem ciała.
No to kupiłam. Gołą oczywiście.Najbardziej martwiłam sie czy uda mi się wykonać buciki z obcasem. Ale jak na pierwszą probę wyszły super...Kamień z serca. Po prostu, takie nogi szkoda chowac pod spódnicami:))Lalka na razie na tyle trzyma sztywność stawów ze stoi  samodzielnie