piątek, 2 grudnia 2016

Nowe- stare

Kupiłam trzy barbi, (aż trzy)zrobiłam sobie prezent, dwie juz są
oto Chinka, tylko sukienka" uszyła" mi sie za krótka i wyszły te chude nóżki. No nic, pierwsze koty za płoty. Bardzo mi sie podoba ta laleczka , a miałam wątpliwości czy kupić...

A to są nowe sukienki na starych lalkach, blondyneczka dostała rerot   i ciałko po...innym typie , no i zaczep na szyjce nie pasował ,  kombinowałam ,ucięłam kulkę ,wkleiła zaczep do ciałka barbi i jakoś siedzi,choć trzeba dopracować jednak bo szyja nada za długa


 A to druga babrbie, a raczej sama główka- bo ciałko phicen , nareszcie dobrałam kolor
Ciałko od tego modelu jest "pogięte modowo" w sposób cudaczny, nie wiem czy jakies dziecko było by szczęśliwe.

 I ok tylko te usta ,fuj , bedzie trzeba zmyć



znowu, trochę nowych ,lub prawie nowych, ubranek




i zbiorowo

chciałam mieć w gablotce tak zimowo świątecznie- czerwono -złoto -srebrno
wrzucić do witrynki światełka  taka tam - dekoracja
Jeszcze nie wszystkie przebrane ... Ale juz mi się nie podoba"kurczęcię"

Nie mam zupełnie pomysłu na te ciuchy dla barbi , chciała bym to jakoś ujednolicić stylowo
 Lalek coraz to więcej a pomysłu brak...A irytuje mnie ta pstrokacizna.





1 komentarz:

  1. ubranka mamią oczyska -
    ale najbardziej wzrok
    przyciąga niunia phicen!

    OdpowiedzUsuń