wtorek, 4 października 2016

Mieszkamy,no... prawie...







Tych których juz, juz zaswędziało by krykowac ten jak ze piękny domek,  uspokoję to jak zawsze u mnie  spontanizna akcja próbna.

Jakis domus będzie, ale nie wiem jaki, ani kiedy, ani z czego.Etc
 Uszyłam tez spodenki , będę sie nimi "chwalić" w następnej odsłonie ale juz widać ze kieszonki mają,uszyłam tez spódniczkę dla roz42.
Jest to projekt bardo eko ,bo z resztek po skracaniu spodni.Brawo ja.





Kot zagości w następnych odcinkach, ma sie dobrze i juz chciałam napisać ze jest super i cacy ale zaczeła oddawać mocz na moje łózko .Zastanawiam sie czy w ramach znaczenie terytorium to ja nie powinnam...