środa, 27 lipca 2016

Piętaszki










a to są nasze włosy

śliczna alpaka-taka paka






troszeczkę na próbę juz wyczesałam.



Wypadek- przy budowie domku z traw
Reeba straciła dwa palce

czeka mnie lepienie łapki od nowa.

No i z cyklu - a miałam juz nie kupować
Tak,tak,miałam , sprzedałam  i kupiłam ponownie.

 A skoro o połamańcach to pokarzę zdjecie wstydu- co zrobiłam tonerce

Nogi w kolanach najpierw pękły a potem się odłamały,jedno  kolanko a potem drugie. A na biodro sama osobiście stanęłam.I trach.Przy ramionach tez się połamało  tworzywo ale  opiłowałam .
Włosy są już z w stanie zaawansowanym--wykruszyły  się i zmechaciły i żadne wrzątki i odżywki nie przywracają im blasku.Ale jak ufarbuje alpakę to wstawię z alpaki.A ciała nie kupię nowego i tak  za trochę było by to samo.Posklejam na sztywno ,i tak ciągle stoi z patykiem w pupie:))
Jedno ramie  przetarłam papierem ściernym i nie jest już takie sine, drugie czeka:))




6 komentarzy:

  1. wi z alpaki fajny pomysł! Jestem pewna, że uszyjesz jej tak cudowny strój, że nikt nie zauważy łataniny podd spodem. A Twoje własne lalki te maluszki- są przecudowne!!! mogę sie na nie gapić i gapić z zachwytem nieustającym

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jej zrobię rerot;))już mam opanowaną metodę trepanacji czaszki tonerkom:))

      a za opinie o maluszkach dziękuję

      Usuń
  2. ... hmmm... a może byś mogła maluszki zacząć produkować w ilości trochę większej ?? CUDNE są !! Jak by co , zapisuję się w kolejce oczekujących :) .Jestem nimi zachwycona !!! Żal Tonnerki ale poradzisz sobie z jej naprawą ,jestem pewna :). Pozdrowienia od Funi :):)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakby co to ja też w kolejce stoję po takie zachwycające maleństwo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. a jakbyś miała całkiem szczerze
    dość tańcowania z tą tonnerką -
    chętnie zaopiekuję się choćby
    samą główką :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona nigdy nie nie będzie do sprzedania.:) Ona u mnie "pracuje"

      Usuń