środa, 4 listopada 2015

wzieło mnie na sentymenty

Miałam kiedys psa, a raczej on miał mnie, był dosc wredny, kradł mi kanapki jak nie pilnowałam, i ogolnie wyżerał z talerza ,wpychał sie pod koc albo kazał mi sie miziac po brzuchu, szczekał , wył i gaworzył kiedy miał ochotę,na "spacerach" spylał i kazał się gonić, rył wybitne jamy z glebie i odmawiał ich opuszczenia,moze chciał się przekopac do Chin:)))
Urodził sie z lekki niedowładem łap tylnych  jak był młody sam nie wlazł na kanape lub fotel, trzeba było go podsadzać ,bo wył i na starosc tez tak miał ,na koniec wynosiłam go na siku i kupe, w koncu  zmarł.Było to z piec lat temu.Nie wzruszam się bo pies miał 13 lat super psiego życia, no,może do suk nie miał szczęścia.Ale no cóz.
Jak uciekał  na spacerach zawsze musiał się... po czym oczywiście kąpiel, teraz tak sobie mysle ze on  chyba lubił i sie wytarzać i potem wypluskać w ciepłe wodzie i pozwolić łaskawie wysuczyć suszarką

wyglądał idiotycznie taka mieszanina jamnika z wilczurem plus jakieś mega uszy osła
ale ostatnio odnalazłam na starym kompie opowiadanka  które zainspirował no i o dziwo jakims cudem fotki
 na tym zdjeciu- a co ta masz, a daj powachac ,na pewno to cos do żarcia, daj polizac...
a tu- miziaj mnie miziaj bo mam"wycie"i nie zawaham się go użyć


a to opowiadanko


- Wytarzam się- Postanowiło Oczka i Ryjek
Uszka niechętne   zastrzygły w niemym proteście.
- Wytarzam się-  zawył Ryjek a echo odpowiedziało
ochoczo że też się wytarza
- Tylko w czym?- Zadumały się Oczka , Ryjek i Uszka. Uszka jakby mniej bo
jak już wiemy jakieś niechętne były temu tarzaniu się.
Oczka wykonały  manewr operacyjny  i wytrzeszczyły się w celu dojrzenia
tego w czym by się tu wytarzać
Ryjek wydął się dostojnie i wchłaniał substancje chemiczne potocznie
zwane zapachem.
Uszka miały by wszystko w nosie gdyby taki istniał, skuliły się ba,
nawet w głąb jakby uciekły
- O widzę- zawył podniecony ryjek
Raczej my widzimy stwierdziły w cichości Oczka
Oczka Uszka i Ryjek podreptało kierunku wznoszącej się na horyzoncie
burej masy
Już z daleka zalatywała ona cudownością.
Zresztą tarzało się już tutaj sporo innych osobników.
Okrzyki radości niosły się po stercie i ulatywały w błękit nieba.
Oczka Ryjek i chcąc nie chcąc Uszka z radością wykonało skok godny
mistrza Małysza tylko ze odwrotny z dołu do góry ,bowiem z góry do
dołu nie oszukujmy się to żaden znowu wyczyn.
I wskoczyło
Maź cudownie oblepiła futerko, pieszczotliwe połachotała ,cmoknęła i
chlupnęła a potem Oczka stoczyło się łagodnie w dół zbocza. Tam
wykonało kilkanaście cudownych akrobacji świderkowych po których
powstał dołeczek wypełniający się substancją
przypominającą błoto. Oczka nie wiem ile razy jeszcze powtórzyło by
czynność skoku. Pewno w nieskończoność. Gdyby nie  ciemności powoli
nadchodzące. Osobników tarzających się było tak wielu ze roztarli
cała stertę na miazgę. A ciemność uniemożliwiła odróżnienie gdzie
maź a gdzie osobnik .Gatunek  Oczek Uszek i Ryjków wbrew pozorom jest dobrze wychowany i
swoich nie depcze.
-Cóż na dziś dość zabawy trzeba wracać do domu.
 I tylko Uszka napełniło to radością, przestały się rolować
,wyprostowały na calutką długość. Uszka po prostu w czasie tarzania
często dostawały się tam gdzie nie miały ochoty i tarzanie było dla
nich bolesnym przeżyciem
Oczka Uszka i Ryjek poczłapało całe i szczęśliwie umazane do norki.
Teraz spać będzie.
Co jeszcze? Zapewne chcecie wiedzieć w czym tarzało się Oczka Uszak i
Ryjek
Zapewniam was ;nie chcecie. Ale tak a pro po
czy wasz pies nie ma ochoty wyjść na spacer?

2 komentarze:

  1. Był to zapewne martwy jeż. Albo gnijące obierki, które Dobrzy Ludzie wyrzucają do lasu- w takiej odległości, żeby im nie śmierdziało, ale wystarczająco blisko, żeby przywabione dziki mogły mnie od czasu do czasu gonić.
    Ewentualnie odpowiedź C, Masaj :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oto na pewno była perfuma "O de Fetor" skład ściśle tajny :))))))

    OdpowiedzUsuń