sobota, 28 listopada 2015






to miała byś swiąteczna sukienka  a materiał na włosy beznadzieja, coś będę musiała wymyślić bo chciałam  by miała proste włosy wiec moher nie bardzo widzę

sobota, 14 listopada 2015

Noo cdn

obskrobane- tak było
a tak jest

chciałam tez by te oczka nie były takie "straszne" i dorobiłam górną powiekę ale niestety  nie da się już tego dolepić do masy utwardzonej, za mała powierzchnia i odpadło do tego w wyniku wypiekania ponownego wypadły tez koraliki z oczu , ale to akurat dobrze bo źrenice były za małe, teraz dolepię z modeliny,
brak odczuwam bolesny rzęs,  będę musiała pokombinować z czego by je tu zrobić, wtedy to oczko nie bedzie takia wytrzeszczone
stopy  i dłonie nastepnej zrobie mniejsze, no i inne stawy

a teraz to co mi sie naj... podobało w tych maluszkach czyli ubranka
z bolem serca patrzyłam na te slicznie ubrane  drobiazgi, szycie okazło sie trudne bo  nigdy nie szyłam -dla dzieci i muszę się odnaleść w "stylu":))).Ale jest to dla mnie ogromne wytchnienie  od szycia tych kreacji tonnerkowych
jakkolwiek dziwacznie to zabrzmi, odpocząć od szycia szyjąc
 kupiłam maluskie rękawiczki  i uszyłam z tego sweterek i czapeczkę

dzięki podskrobaniu:))) grzecznie siedzi

wtorek, 10 listopada 2015

bardzo płaska umywalka

na zdjęciu w necie była  pokazana bardziej z boku i wyglądała bardziej jak miska a okazało sie ze bardziej talerz))))
ciekawam jakbardzo bedzie pryskać woda
ale NOo jest zadowolona  i jak by mogła zeżarł by mi pączka ale:))nie moze:))) na szczescie




środa, 4 listopada 2015

wzieło mnie na sentymenty

Miałam kiedys psa, a raczej on miał mnie, był dosc wredny, kradł mi kanapki jak nie pilnowałam, i ogolnie wyżerał z talerza ,wpychał sie pod koc albo kazał mi sie miziac po brzuchu, szczekał , wył i gaworzył kiedy miał ochotę,na "spacerach" spylał i kazał się gonić, rył wybitne jamy z glebie i odmawiał ich opuszczenia,moze chciał się przekopac do Chin:)))
Urodził sie z lekki niedowładem łap tylnych  jak był młody sam nie wlazł na kanape lub fotel, trzeba było go podsadzać ,bo wył i na starosc tez tak miał ,na koniec wynosiłam go na siku i kupe, w koncu  zmarł.Było to z piec lat temu.Nie wzruszam się bo pies miał 13 lat super psiego życia, no,może do suk nie miał szczęścia.Ale no cóz.
Jak uciekał  na spacerach zawsze musiał się... po czym oczywiście kąpiel, teraz tak sobie mysle ze on  chyba lubił i sie wytarzać i potem wypluskać w ciepłe wodzie i pozwolić łaskawie wysuczyć suszarką

wyglądał idiotycznie taka mieszanina jamnika z wilczurem plus jakieś mega uszy osła
ale ostatnio odnalazłam na starym kompie opowiadanka  które zainspirował no i o dziwo jakims cudem fotki
 na tym zdjeciu- a co ta masz, a daj powachac ,na pewno to cos do żarcia, daj polizac...
a tu- miziaj mnie miziaj bo mam"wycie"i nie zawaham się go użyć


a to opowiadanko


- Wytarzam się- Postanowiło Oczka i Ryjek
Uszka niechętne   zastrzygły w niemym proteście.
- Wytarzam się-  zawył Ryjek a echo odpowiedziało
ochoczo że też się wytarza
- Tylko w czym?- Zadumały się Oczka , Ryjek i Uszka. Uszka jakby mniej bo
jak już wiemy jakieś niechętne były temu tarzaniu się.
Oczka wykonały  manewr operacyjny  i wytrzeszczyły się w celu dojrzenia
tego w czym by się tu wytarzać
Ryjek wydął się dostojnie i wchłaniał substancje chemiczne potocznie
zwane zapachem.
Uszka miały by wszystko w nosie gdyby taki istniał, skuliły się ba,
nawet w głąb jakby uciekły
- O widzę- zawył podniecony ryjek
Raczej my widzimy stwierdziły w cichości Oczka
Oczka Uszka i Ryjek podreptało kierunku wznoszącej się na horyzoncie
burej masy
Już z daleka zalatywała ona cudownością.
Zresztą tarzało się już tutaj sporo innych osobników.
Okrzyki radości niosły się po stercie i ulatywały w błękit nieba.
Oczka Ryjek i chcąc nie chcąc Uszka z radością wykonało skok godny
mistrza Małysza tylko ze odwrotny z dołu do góry ,bowiem z góry do
dołu nie oszukujmy się to żaden znowu wyczyn.
I wskoczyło
Maź cudownie oblepiła futerko, pieszczotliwe połachotała ,cmoknęła i
chlupnęła a potem Oczka stoczyło się łagodnie w dół zbocza. Tam
wykonało kilkanaście cudownych akrobacji świderkowych po których
powstał dołeczek wypełniający się substancją
przypominającą błoto. Oczka nie wiem ile razy jeszcze powtórzyło by
czynność skoku. Pewno w nieskończoność. Gdyby nie  ciemności powoli
nadchodzące. Osobników tarzających się było tak wielu ze roztarli
cała stertę na miazgę. A ciemność uniemożliwiła odróżnienie gdzie
maź a gdzie osobnik .Gatunek  Oczek Uszek i Ryjków wbrew pozorom jest dobrze wychowany i
swoich nie depcze.
-Cóż na dziś dość zabawy trzeba wracać do domu.
 I tylko Uszka napełniło to radością, przestały się rolować
,wyprostowały na calutką długość. Uszka po prostu w czasie tarzania
często dostawały się tam gdzie nie miały ochoty i tarzanie było dla
nich bolesnym przeżyciem
Oczka Uszka i Ryjek poczłapało całe i szczęśliwie umazane do norki.
Teraz spać będzie.
Co jeszcze? Zapewne chcecie wiedzieć w czym tarzało się Oczka Uszak i
Ryjek
Zapewniam was ;nie chcecie. Ale tak a pro po
czy wasz pies nie ma ochoty wyjść na spacer?

poniedziałek, 2 listopada 2015

No,o i spacerek

Geneza powstania- bardzo mi sie podobaja te laleczki i wielkookie i te maluszkowe z minkami ale nie powiem zeby to to tanie było dlatego podjęłam próbę ulepienia sobie czegoś w takim stylu.Nie jest to moje pierwsze podejście do wykonania lalki ale pierwsze w sumie dość udane.Teraz mogę sobie tanio zrealizować inne minki:)))


Ubrałam jakoś, patrzyło z wyrzutem, w piżamę? I tak mam wyjść:)))
ale "poszło " do lasu


a potem
dobranoc