czwartek, 22 stycznia 2015

a teraz sie boję

te oczka juz takie są:))

 Tak sobie siedziałam, francisza obok i tak mi sie nie podobało ze te oczy... co do malowania to moze ja nieszczegolne
ale moze by tak wstawić? Zwłaszcza ze  kiedys juz wstawiałam.Tym razem napracowałam się wydłubując
, ale jak wkleić?Szyjka taka ze zapomnij, no to wyciełam kawał głowy ;)
Potem nauczona tym ze po wklejeniu oczu juz rzes nie wstawię to wstawiłam, oczka wkleiłam i dokleiłem czubek głowy



Tyle razy czytałam o tym kleju w głowkach lalek ze to utrapienie ale ...no przesadzają... jak to ze sie wylewa e tamm..
no to mam za swoje, łeb pełna kleju
wykorzystałam pomysł by w głowkę wetrzec  ...i chyba to nie miała byc mąka katroflana
po czy dwie godziny szczotkowałam szczotecza do zebów by to wyczesac ale faktycznie pomogło
Nie  wiem na jak długo.
Wydałam tez  te czane kłaczki, srednio mi sie podobały
:)) i tyle

5 komentarzy:

  1. Kurczę, wygląda naprawdę ciekawie... Jaka lalka była donorem ślepek?

    OdpowiedzUsuń
  2. wow!!! jestem pod wrażeniem efektu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakże mi się ta lalka podoba! Cóż za odważny ruch i w ogóle oryginalny pomysł! Efekt - wyśmienity!

    OdpowiedzUsuń