piątek, 19 grudnia 2014

małe skarby

zainspirowałam sie... a co tam pozzazdraszczałam   i też  pokazę
moje małe skarby.Gdy byłam mała to nie mogłam gromadzic takich..smieci? no dobrze , smieci,.mama nie pozwalała.Prawie by mi sie przez to wyroiła  w czaszce  kompulsywanosc zbieracza ale dojrzałam praktyczna strone pozbywania sie przedmiotów
Teraz mam tak ze troszkę zbieram a potem wyrzucam, zbieram i znowu jak czuje  ze za dużo wyrzucam,
Czyli zyje na hustawce.Co za zycie:))))))))
widok ogolny





a to nie jest smiec tylko najprawdziwszy skarb- ten telefon dostała moja przyjaciołka od cioci z usa, i zdobił całe lata jej domek dla lalek a jak wyrosła  to  dała ten telefon moim córkom .A jak one wyrosły to ja go zachowałam,
jest to jedyna zabawka z mego dziecinstwa. Orginalne był czarny  ale emalia odprysła i go posrebrzyłam  ale srebro tez zlazło:)))))))))czas na nowy kolor

A to są lub będą lampki



 a tu jest   takie tam- pudełeczko:)





3 komentarze:

  1. Czy ten blog właśnie chce mi powiedzieć, że ten komentarz co ja się przedwczoraj tak spisałam jak durna, to poszedł w nicość?

    OdpowiedzUsuń
  2. To Ty nie widziałaś mojego "drzewka szczęścia" (tudzież dla niektórych "drzewka wisielców") :D Uwielbiam takie skarby !

    OdpowiedzUsuń