czwartek, 18 września 2014

portretowe




Mary Frankiestajnia i swinka truflowa

Mary Frankiestajnia to popełniona nocą laleczka składak, głowa moja robota, ciałko od jakiejs wrozki , dłonie od innej lalki , włosy od innej, miało to  isc na smietnik  a skoro tak to szast prast .Sporo ludzi ma "straszne" laleczki mam i ja.I najgorsze ze teraz nie mam serca jej wywalić choc mi nie pasuje to ho ho i ho "kolekcji"
Swinię miał ktos serce wywalic bo jest ze smietnika .
No ale była taka "smiszna" i taka nadniespodziewana ze nie miałam serca jej na tym smietniku zostawić.
I teraz tworzą "parę"
W lesie jesienią Mary i swinka szukają trufli

W róznych strasznych miejscach


 Czy to trufel?Czy trufel ma nóżki?

no chono swinko, chono,


A oto trufle.Nie? No co ty? Serio?Buuuuuuuuuuuuuu



wtorek, 9 września 2014

Czerwony kapturek który nie zdazył do lasu

Szyłam dla kogoś ,nocą bo miało to robic za niespodziewajkę, a rano pobiegłam na poczte i no juz  ...zero lasu.Ale to nic  jakiejs barbi   uszyje takie cos.Bo na Tonerce jakos mi to srednio pasuje,tonerki sa takie
 hm?Dorosłe ?O

i
a teraz cos  niefajnego ale bardzo w moim stylu

Złamałam nogę tonerce a na drugim stawie juz widze pękniecie
To nie są lalki dla małych dzieci, to sa lalaki dla  dorosłych a nawet  DOROSŁYCH.
Nie bardzo wiem co robic bo jak skleję to noga nie bedzie sie juz zginała ,na razie zakleiła tasmą by sie kawałki nie zgubiły.Ale obawiam sie ze  tutaj trzeba będzie zrobic az nowy staw kolanowy  czyli uciąc te dinksy, wylepić  staw, przeciagnąc przez wszystko gumkę, ale na razie nie czuje weny.
Carnowłosą nowa tonerkę natychmista jednak  wstawiłm za "szybkę" Bo  co by nie napisac mnie często tonerki z rąk lecą -na podłogę




poniedziałek, 8 września 2014

lasy

Jedzenie jest dla mnie o wiele przyjemniejsze niż chodzenie po lesie by schudnąc, dzisiaj było duszno, ciepło a w lesie zawsze czuje sie klaustrofobicznie, no i te-szepty i szelesty?A w tym lesie są i dziki i węże.Na szczęscie to tylko małe, czarne ptaszki szalały wsród opadłych lisci i uschłych gałązek.Pewnie tak jak ja wolą jeść.Ja ciasta a one robale.