czwartek, 31 lipca 2014

no ilez razy mozna i w czasie deszczu... ifilozofowanie na koniec

Ilez razy - dotyczy tego mego nieustającego przekładna lalkom głow na inne ciała.
A w czasie deszczu- to w czasie duchoty tez się mozna nudzic i oskrobać lalce dłonie.Mam nadzieję ze  troszkę widac która skrobana.




 chyba lepiej teraz, te ciała pasują do tych głow zwłaszca z powodu koloru

A tu -nieudolna próba wykonania  tzw mostka , jak widac stawy  moga tyle co nic,kolera.Nie ze zła jestem na producenta.Pewno sam się nie spodziewał ze  te kolanowo łociowe tak szybko sie wytrą, jak tez ze posiadacz  czy ja tak namietnie bedzie nimi zginał.Sadze ze to własnie monity niezadowolonych takich jak ja.Co to nie, nie postawią za szybką, na pułeczce ,tylko  miętolą  lalę,dały w efekcie metalowy, tyle ze droższy szkielet.Czyli to własnie niezadowolenie jest dzwignią postepu.


wtorek, 29 lipca 2014

pomocy,(udzielono) niewypał i marzenia-phicen

Tutuł znaczy
Pomocy - bo choc przegrzebałam ustawienia  bloga to nie wiem jak poczarowac by blog był- z adnotacją-dla dorosłych .Bo chcę gołe  phicen pokazywać a nie chce by ktos  poczuł sie zniesmaczony.
I tu jeszcze raz dziękuje za pomoc .Bo bym mogła sie przekopywac od konca swiata.
Niewypał -dotyczy tej białoskórej phicen ,bo się marszczy szkóra pod pachami szpetne, niby droższa  deczko od  czarnoskórej  a u tej drugiej tego nie ma .Moze biust dzwiga?
A marzenia sie tyczą nowej phicen co ją zrobili na stelarzu metalowym i byc moze   lepiej jej sie zgina;)
Bo w tych moich to zginać sie zgina ale w stawach kolanowym i łkociowym juz zgięcie nie utrzymuje.
Jak wynajde jakies stawy kulkowe to moze uda mi sie  zainstalować.Ale na razie .Mam co mam.
Ale ta nowa wersja phicen to ma stopy nieodzielone co ładnie wyglada,w zasadzie szkoda ze łapska zrobili zdejmowaen ale coz...
Widac ze sie napaliłam?
Widać .
Ale to nowe kosztuje az 350 zł  z wysyłką.No nie że bym tyle nie uzbierała ale to jest odwieczny dylemat lalkomaniaka-  jak czytam po blogach.Prawie każdego rozrywa dylemat w stylu.
buty czy lalka.A u mnie jest tak- wc wiszące -czy lalka. Bardziej ze tak powiem  prozaiczna kwestia.Od razu pisze ze innego WC kupic nie moge bo mi sie starosc zbliża i to wiszące łatwiej sie myje(a tak , tak już kombinowałam ze jak kupie  takie  zwykłe to mi starczy na lalkę)
No to na tym etapie liżę obrazki.Jedno co mnie pociesza ze moze stukną nastapna wersje bo teraz są dwie .Z inną buzką.Bo wyznam ze te dwie to tak srednio mi się podobają. Najbardzie to mi sie buzka usmiechnatej rudowłosej phicen podoba. Tyle ze ta jest na tym starszym typie ciała i do tego droga bo ma ciuchy.I obym tylko takie problemy miała.Czego i wam życzę.
A teraz wstawię pare fotek tych niezginajacych się niewypałów z buzkami barbi








poniedziałek, 14 lipca 2014

cdn łona natury


Na zdjęciu kolejna  zmniejszona główka. I lasek  w drodze do ;) sklepu , poprzedno robiło za tło miejscowe  bajorko, znaczy staw.













niedziela, 13 lipca 2014

dzien z rozmachem






Na blogach takie ładne zdjęcia z naturą w tle a u mnie nic tylko ten biały kocyk.Poszłam po mleko do sklepu i tak  bez wiekszego namysłu, zabrałam aparat i lalkę, wykonałam te troszkę na łonie.
Potem z rozpędu pomalowałam łazienkę.:)

środa, 9 lipca 2014

Mama? jaka ja mama









Wrotowałam jej włosy na czole by nie było takiego globusa.Slicznosci ty moje. I suknia wreszcie ma właścicelkę.Choc suknia nadal nie skończona.
a tu- moje wszystkie co na razie zostaną, reszta co sie nie załapała na ulubione pójdze papa.Zarabiac na phicen.
Za dużo ich było i jakos nie  do konca mi sie podobały.Lalki trzymałam na parapecie okna  do czasu gdy nie zobaczyłam co sie porobiło z ubrankiem,od słonca ,potem były w pudle a potem popatrzyłam na witrynkę w której były kryształy( nie moje , bo ja gościnnie mieszkam) Upchałam kryształy w szafie a lalki dostały mieszkanko
One sie paskudnie kurza jednak.





niedziela, 6 lipca 2014

udane zmniejszenie główek- tym razem





Widać, dynki znikneły.:)Widac jak bardzo gdy sie porówna z rudą.

tą buzkę lubiłam ale jej rozmiar juz nie dlatego ze strachem tez wsadziłam w zmywacz i udało sie.Mam jeszcze dwie do zmniejszenia.


wtorek, 1 lipca 2014

buty"przyszli"


ale nie na wszytskie stopy, są stopy trudne do obucia:)I te bede zmuszona obuć własnoręcznie
ale za to  reszta stóp obuta i nawet troszkę zostało( piec par?piec nowych lal?)
powtarzaja sie tylko
czarne szpilki
 czarne z drabinką
rózowe sandałki

dziwne a moze nie
ale najwięcej dostałam- różowopodonych, buciki sa super,lalki od razu inaczej wyglądają