piątek, 2 maja 2014

Nie mamy co na siebie włozyć- kocham stary

dylemat- mam juz tego trochę jak widać i
a- nie chcę by  były poubierane od sasa do lasa
b- nie chce by były ubrane  tak samo
c-chce by nie było haosu
reasumując- wpadłam na pomysł - tęczy -
ubiore je  w kolach tęczy, potem ustawię - w rządku- może dam radę
i 30 głowa chyba w drodze, bo nie wiem, kupiłam 2 tygodnie temu i ani mrumru,To czarnoskóra głowka na phicenokowe ciałko.


a teraz- kocham stary- to sa moje naj mordki prolem w tym ze ? one bardzo takie same są
dlatego


i ciałko i włosy nowe, fajne sa te ciałka ,fajne ale te patyczkowe nogi juz nie

no i
blond srarek jest  z tzw zakupu wiązanego, czesto jest tak ze mają połamane szyje
 upiłowuje je i zaczapiem głowe na gumce, ten starek czeka na zakrecanie włosów i gumkę
Jeszcze nie przemalowuje buziek ale to sie wydaje nieuniknione
na razie -biegaja na innych ciałkach
od np tej dyniogłowej,ale za to jakie trampeczki, to starek któremu operacyjnie zamknełam usta



A i licytuję jakis zbiorek trupków, ale ze to licytacja to wątpię czy sie uda, a jak sie uda to
nie wiem? 40 sztuk ? cóż,no trudno


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz