poniedziałek, 24 marca 2014

naturę trudno opanować- czyli ciagnie wilka do lasu

Staram sie od czasu do czasu popełnić coś co mogło by być awangardowe ,modernistyczne lub tylko skromne w detale
ale nie, no nie i już, zaczynam z czyms w głowie a kończę  o tak- czyli: falbanki, piórka ,koronki i koraliki
ale najpierw jak wyglądała przed, była czysta ,niezniszczona ,srednio rozczochrana
A teraz wygląda tak: obciełam jej włosy , ma grzywkę  i takie jak by pazurki bo ma tez  dynkę a dyniek jakos nie lubię, boje sie ciąc dalej  ale tył jedna jeszcze wymaga , zmyłam filolet z ust i cienie i rzesy z oczu, wrotowałam jej rzesy.Przyznaję że chciałam jej sie pozbyć ale ją oswoiłam i cacy.










a ze miała też siostrę
jakoś przychylniej przyswajam ciemno włose  lalki , teraz wygląd tak


usta  i rzesy zmyłam włosy zaplotłam w warkoczyki i spazyłam wrzątkiem wrotowałm rzęsy
a że cos tam jeszcze namodziłam to


grubsza ,starsza barbi,nie powiem  lubie kobitkę, i dlatego  dostała te bamboszki:))
Esme ma za to nową spodnice i goły brzuch  a ta bezimienna chciała pokazac buty, ze juz ma i ze chce inne:))


a to nowa ruda , niestety włoski sa z bardzo złym stanie, bardzo zmatowiałe,  nakreciłam je w drobne loczki ale wyszło fatalnie,  znowu wywrzatkowałm i postanowaiłam obciąć, tu bedzie  rotowanie jak nic , ale na razie  niech tak zostanie, musze pomyslec czym to zrotowac
I ciałko, głowka jest  drobna i nie bardzo pasuje na to obecne,poza tym kolor nie ten, chyba bede musiała popełnic jakieś ciałko.Poza tym mordka ogromnie mi sie podoba, i zrobiłam jej rotowane rzesy

szkoda ze nie mozna kupić tych ciałke z ruchomymi stawami bez głowek i bez ubranek  u producenta, wymieniał bym sobie wszystkie ciałka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz