czwartek, 20 marca 2014

a zanim poczta dostarczy

czekanie to  spora radość
to tutaj pokazę  co nabyłam, jakie skarby  ,bo jak dociera  to zwykle nie chce mi sie robic zdjęc wstepnych
czyli  tych przed
pan lalek - tu w sumie miałam dylemat i moze ten zakup to była głupota
ruda bieda- lubie bardzo te buzki , ciałko sadzac po dłoniach starego typu, i trzeba bedzie głowe przełożyć
ale jak ja sie miałam nad tym nie ulitowac ?no jak?


a to jest najlepsze
najmniej mi potrzebna kobieta w ciązy  i ona  wróci na alu, chyba, tyle ze ja ubiorę, maluszka w becik,
może wtedy ktoś pokocha , chyba ze przemysle jeszcze, było nie było ,jest to dziwactwo taka lalka.
A ja takie lubię.Tylko nie podoba mi sie  ta buzia.To nie jest mattel.
te dwie w całości? jedna  ta blondi dostanie nowszą wersje ciała a  na to ciemne ciało juz czeka głowa. a na tą główkę ciało:)

a tą maliznę  to zostawię:)
Nie znosze tych ciałek starego typu z tą dziwaczną talią i tymi barami .



w sumie małe lalaki powoli dobijaj do 20 sztuk. Troszkę mnie to zgrozą napełnia.Ale sadze ze po selekcji  jakos to ogarnę i nadam temu  ramy.

Co do kwesti tonnerek to na 100% kiedys kupie sobie  jedną brunetkę  ktora  mi sie bardzo podoba.Ale boje sie ze jak bym ja teraz kupiła (zamiast tego tłumu barbiowego) to zaraz by sie napatoczyła następna.
A tak to choruje na jedna i już:)))




2 komentarze:

  1. Gratuluję :)))
    ja tak chorowałam na 1 - słownie jedną monsterkę - i co mam ich jedenaście i marzy
    mi się jeszcze jedna ostatnia! - naprawdę ostatnia :(
    no bo jedna lalka to przynosi do domu od razu jakąś zarazę :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. to prawda, one mi sie lęgną ,pocieszam sie tylko tym ze wiele na nie nie wydałam :)))

    OdpowiedzUsuń