czwartek, 6 lutego 2014

"sieedzimy"..."nic nie robimy"




"siedzimy"
na obecną chwilkę  wszystkie małe lalki- obecną bo juz , już i bedzie następna,
wieczorem - taka mysl zgubna a pooglądam sobie lalki na allegor no i pooglądałam:))
A to przedostatnia zakupiona  Esme  na innym , ruchomym ciałku

Esme Bedinkton , a co? A nazwałam ją sobie.A niech ma dziewczyna.Tylko jeszcze cos muszę jej  z łapami zrobić.
A dlaczego przedostania a bo
ostatnia jak na razie jest ta-




to tzw trupek ze szmateksu, czyli głowa osobno, tułów osobno, brudne,  skudłacone.
 Ale kosztowała jedną  zł .To jak było nie brać.No jak?Wyszorowałam , wywrzątkowałam włosy i zakręciłam w loczki, zrobiłam rzęsy, ubrałam, zrobiłam buciki.
ale nie lubie  tego typu łapek na"taka ryba" i też łapki do przerobienia.

kupiłam tez  po10 gr sztuka zabaweczki z jajek niespodzianek, bo smieszne były i tyle,
w tym szmateksie mają trzy wielkie pudła róznego plastikowego badziewia a najfajniejsze opada na dno:)


no i na koniec z rozpędu phicen która jeszcze jako tako sie ruszą, głowka moje stare dziełko








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz